Aktualności

O zdrowiu w cieniu lipy

Ostatnio na lekcjach języka polskiego w klasie VI b zawędrowaliśmy do czasów renesansu i poznaliśmy ,,Fraszki’’ Jana Kochanowskiego. Odbyliśmy też wirtualną podróż do Muzeum tegoż wybitego poety w Czarnolesie.

Jednym z zadań było napisanie wypowiedzi argumentacyjnej: Które z podanych przysłów najlepiej oddaje sens pierwszych czterech wersów fraszki ,,Na zdrowie’’.

Drugie polecenie – napisanie zaproszenia w imieniu wybranego elementu przyrody.

Oto efekty naszej pracy:

,,Dwóch rzeczy nie ceni się należycie, dopóki się ich nie straci: młodości i zdrowia’’

We fraszce „Na zdrowie” Jan Kochanowski stwierdził, że zdrowie jest najważniejszą wartością, ale człowiek ceni je dopiero wtedy, gdy je straci. Zgadzam się z naszym poetą. Po pierwsze, jeśli człowiek nie jest zdrowy, , znaczy, że niedomaga.  Choroba z kolei może prowadzić do śmierci. I wtedy nic już nie ma znaczenia, bo jak powiedział pewien mądry człowiek: „Nic nie zabierzesz na tamten świat”. Wszyscy dobrze wiemy, że odejście z tego świata jest rzeczą tragiczną, a człowiek umierający oddałby wszystko, byle wyzdrowieć. Nieważne stają się wówczas uroda, kariera, młodość, bogactwo. Ten, kto stoi nad grobem, najczęściej żałuje, że nie szanował zdrowia, że się nie badał, nie chodził do lekarza na wizyty kontrolne, nie rzucił palenia. Wtedy najczęściej jest już za późno na zmianę trybu życia. Gdy jesteśmy młodzi i sprawni, wydaje się nam, że jesteśmy nieśmiertelni, że nic nam się nie może stać. Tymczasem wystarczy chwila – wypadek, wynik badania – by się przekonać,  jak złudne jest to mniemanie. Zdrowie nie jest wartością trwałą, ale możemy je zachować na długie lata, jeśli będziemy o nie dbać. I właśnie o tym chciał nas przekonać Jan Kochanowski.

Po drugie, gdy nie ma zdrowia, nic innego się nie liczy. Kiedy człowiek choruje, czuje się źle. Boli go głowa, mięśnie etc. Nie potrafi się wówczas cieszyć nawet z najwspanialszego prezentu, a co dopiero docenić takie drobiazgi, jak: dobry obiad, gra w piłkę czy spacer. Wtedy nawet pójście do szkoły, (na którą zazwyczaj się narzeka), wydaje się wspaniałą sprawą. Sam nieraz chorowałem i wiem, że ludzie chorzy mają tylko jedno marzenie – wyzdrowieć. Także gdy choruje ktoś mi bliski, nic nie jest w stanie poprawić mi humoru. Martwię się wtedy o niego i oddałbym wszystko, by poczuł się lepiej i miał przed sobą długie lata życia.

            Podsumowując, stwierdzam, że aby żyć pełnią życia, potrzebne jest zdrowie. Każdy kto je ma, posiada wielki skarb.

Aleksander Szeląg

***

Według mnie przysłowie: „Dwóch rzeczy nie ceni się należycie, dopóki się ich nie straci: młodości i zdrowia oddaje sens fraszki Jana Kochanowskiego „Na zdrowie”.

Moim zdaniem zdrowie docenia się zbyt późno.

W utworze mowa jest o młodości, która przemija z biegiem czasu.  Natomiast gdy stracimy zdrowie, zaczynamy dopiero je doceniać. Młodzi ludzie często nie doceniają wartości, jaką jest zdrowie. Żyją beztrosko, czasem nawet nieodpowiedzialnie narażają własne zdrowie dla przyjemności i zabawy. Kiedy dowiadują się, że są chorzy, że mogą umrzeć, często jest już za późno na działania zdroworozsądkowe.

Dziś, kiedy świat ogarnął lęk przed koronawirusem, wydaje się, że każdy się zatrzymał i zaczął bardziej przyglądać temu, jak żyje, jak się odżywia, czy uprawia sport, czy dba o siebie odpowiednio.

O zdrowie muszą dbać wszyscy, nie tylko młodzi ludzie. Również starsi, nasi dziadkowie, powinni o siebie zadbać. Zrezygnować może z siedzenia przed telewizorem, a pójść na spacer, który wzmacnia odporność. Powinni więcej spać i zdrowo się odżywiać. Im człowiek starszy, tym mniej sportów może uprawiać. Warto zachęcać starszych ludzi, aby wychodzili na spacery.

Uważam, że zdrowie to wartość, której się nie docenia, na którą nie zwraca się uwagi, nie dba się o nie. Kiedy zaczynamy je tracić, często niestety dopiero wtedy dowiadujemy się, że prawdą okazują się słowa poety: „Ślachetne zdrowie,/Nikt się nie dowie,/Jako smakujesz,/Aż się zepsujesz”.

Jakub Madejski

***

Nie doceniamy młodości i zdrowia, dopóki ich nie stracimy. Moim zdaniem jest to prawda. Wiele osób nie docenia tych dwóch bardzo ważnych  wartości. Trzeba o nie dbać.

Zacznę od fraszki Jana Kochanowskiego pt. ,,Na zdrowie’’. W utworze poeta wychwala zdrowie i wymienia jego zalety. Przeciwstawia zdrowiu takie wartości, jak bogactwo, wysokie stanowiska, władzę, które nie mają znaczenia, jeżeli człowiek zachoruje. Cenę zdrowia poznaje się dopiero wtedy, gdy się je utraci.

Z kolei przejdę do przedstawienia faktu, jakim jest obecna pandemia koronawirusa. Ludzie nie przestrzegają obostrzeń. Bez pilnej potrzeby wychodzą z domu. Świadczy to o tym, że nie dbają o swoje zdrowie i narażają innych.

Na zakończenie pragnę podkreślić, że powinniśmy szanować zdrowie. Z umiarem i rozsądkiem należy korzystać z życia. Nic nie trwa wiecznie i nie wiadomo, co ześle nam los.

Dominika Wrona

***

,,Choremu i złote łoże nie pomoże’’

Według mnie najlepiej oddaje sens pierwszych czterech wersów wiersza Jana Kochanowskiego przysłowie: ,,Choremu i złote łoże nie pomoże’’.

Moim zdaniem autor, pisząc fraszkę ,,Na zdrowie’’, chciał podkreślić, jak ważne w życiu człowieka jest zdrowie. Poeta żył dawno temu, lecz jego słowa są nadal aktualne.

Uważam, że zdrowie obejmuje sprawność fizyczną i psychiczną człowieka. Gdy człowiek straci je, dostrzega wtedy jego wielkość.

W czasach współczesnych jesteśmy zabiegani, żyjemy szybko i często w stresie. To wszystko prowadzi do chorób. Dopiero wtedy, często przykuci do ,,złotego łoża’’, gdy nie potrafimy wykonać prostych czynności – zdajemy sobie sprawę, że nie liczy się nasz majątek i sława.

Jestem przekonana, że fraszka i przysłowie zawierają głęboką prawdę o jednym z najcenniejszych darów, jakim jest zdrowie. Przestrzegają ludzi, by wcześniej zatroszczyli się o kondycję fizyczną, unikali niezdrowego jedzenia i żyli w zgodzie z naturą.

Z moich rozważań wynika, że przysłowie : ,,Choremu i złote łoże nie pomoże’’ najbardziej oddaje sens słów poety. Nasze zdrowie jest kruche i trzeba o nie dbać.

Alicja Rojek

***

Zaproszenie

Ja, zielona trawa, chciałabym serdecznie zaprosić Jana Kochanowskiego, na miły odpoczynek na wzgórze z kwitnącymi kwiatami i moimi koleżankami- innymi pękami trawy.

 Znajduje się ono w Tuchowie na ul. Leśnej.

Na wzgórzu można odpocząć i zapomnieć o codziennych problemach. Puszyste trawy, takie jak ja, pachną świeżością, a kolorowe kwiaty dodają uroku tej magicznej łące.

Usłyszy Pan piękny śpiew ptaków i zobaczy Pan zające, skaczące pod wysokimi drzewami otaczającymi wzgórze.

Będzie mi bardzo miło Pana gościć na naszej łące o każdej porze.

Zielona trawa

Więcek Julia

***

ZAPROSZENIE!

 

         Mam zaszczyt zaprosić wszystkich  Miłośników  Przyrody, 

         pragnących  chwili relaksu i wytchnienia,  na piknik.  

         Każdy z Was znajdzie swoje miejsce na pięknej soczystej trawie.

         Uroczystość odbędzie się 10.05.2020 roku  o godz. 10.00

         pod lipą w pobliskim lasku.

         Każdy z rozkoszą będzie mógł odpocząć w cieniu jej liści.

         Towarzystwa dotrzyma nam chłodny wietrzyk,                      

         który ochłodzi Was po gorących promieniach słońca.

         Podczas uroczystości zaśpiewają ptaki oraz zatańczą kolorowe kwiaty.

         W programie również degustacja pysznego miodu.                                                                                                           

          Będę  zaszczycona Waszą obecnością.

                                                           

Soczysta Trawa

Zuzanna Igielska

***

Zawitaj w lesie sosnowym!

Leśniku! Czy na grzyby się wybierasz lub zwierzynę chcesz wytropić?

Jeśli tak, to przybądź tu do mnie, bo moje drzewa sosnowe, gęsto posadzone, tlen czysty produkują. Odetchniesz tu swą piersią pełną.

Z mojej krwi, żywicy, syrop powstaje, który różne właściwości lecznicze daje.

Moje drzewa dużo dają cienia i przez to się je docenia.

Zapraszam więc Ciebie, Gościu mój miły!

Zawitaj tu u mnie i bądź szczęśliwy.

Nie wyjdziesz stąd prędko.

Mówię to Tobie, bo las mój ma coś w sobie.

Radosław Kamień

***

ZAPROSZENIE

Wędrowcze drogi!

Zwolnij trochę tempo życia!

Oderwij się od codziennych obowiązków choć na chwilę.

Zatrzymaj się i przysiądź ze mną.

Otoczę Cię swą zielenią, a dookoła usłyszysz odgłosy przyjaciół mych.

Dzięcioł zabawnie będzie pukał w dąb.

Tuż pod stopami ujrzysz małe mróweczki.

To moi przyjaciele najbliżsi. Mimo iż są mali, pracują ciężej niż niejeden człowiek.

Widzisz, ile cudownych rzeczy jest obok nas?

Najgorsze jest to, że jesteśmy zbyt zajęci, by je spostrzec!

Soczysta Trawa

Wiktoria Łazarek

zebrała Renata Gąsior

%d bloggers like this: