{"id":9031,"date":"2020-03-24T16:35:26","date_gmt":"2020-03-24T15:35:26","guid":{"rendered":"http:\/\/sp.tuchow.pl\/?p=9031"},"modified":"2020-12-19T10:45:22","modified_gmt":"2020-12-19T09:45:22","slug":"tatry-basniowe-i-legendarne-czyli-o-sukcesie-literackim-naszych-uczniow","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/sp.tuchow.pl\/index.php\/2020\/03\/24\/tatry-basniowe-i-legendarne-czyli-o-sukcesie-literackim-naszych-uczniow\/","title":{"rendered":"Tatry ba\u015bniowe i legendarne, czyli o sukcesie literackim naszych uczni\u00f3w"},"content":{"rendered":"<p style=\"text-align: right;\"><em>\u201eUjrza\u0142a Maryna w nizinie Staw G\u0105sienicowy.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: right;\"><em>Wiatr ko\u0142ysa\u0142 ponuro\u015b\u0107 jego w\u00f3d w\u015br\u00f3d mgie\u0142, w pomroce\u2026\u201d<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: right;\">(Kazimierz Przerwa &#8211; Tetmajer)<\/p>\n<p><strong>W roku szkolnym 2019\/2020 odby\u0142a si\u0119 XV edycja Ma\u0142opolskiego Konkursu Literackiego ,,Na tatrza\u0144skim szlaku\u2019\u2019, w kt\u00f3rym uczniowie Szko\u0142y Podstawowej im. Stanis\u0142awa Staszica od pocz\u0105tku bior\u0105 udzia\u0142. Nie inaczej by\u0142o i w tym roku. <\/strong><\/p>\n<p><strong>&nbsp;<\/strong><\/p>\n<p>Konkurs przeznaczony jest dla uczni\u00f3w szk\u00f3\u0142 podstawowych wojew\u00f3dztwa ma\u0142opolskiego.<\/p>\n<p>W regulaminie konkursu czytamy:<\/p>\n<p>,,Tematem konkursu s\u0105 Tatry, refleksje i emocje zwi\u0105zane z obserwacj\u0105 g\u00f3r oraz w\u0119dr\u00f3wkami tatrza\u0144skimi szlakami i konieczno\u015bci\u0105 ochrony tego wyj\u0105tkowego miejsca\u2019\u2019.<\/p>\n<p>W tym roku uczniowie mieli do wyboru dwie formy literackie:<\/p>\n<p>&#8211; <strong>legenda tw\u00f3rcza<\/strong> zwi\u0105zana z Tatrami, uwzgl\u0119dniaj\u0105ca niesamowito\u015b\u0107 atmosfery i refleksji wynikaj\u0105cych z prze\u017cywania w\u0119dr\u00f3wki g\u00f3rskiej;<\/p>\n<p><strong>&#8211; ba\u015b\u0144 \u2013 <\/strong>Tatry zamkni\u0119te w wyobra\u017ani.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Z naszej szko\u0142y udzia\u0142 w konkursie wzi\u0119li: Jakub R\u00f3\u017cycki z kl. 8 b oraz uczniowie klasy 6 b: Zuzanna Bakuli\u0144ska, Wiktoria \u0141azarek, Jakub Madejski, Milena Nicpo\u0144, Jan Szary, Aleksander Szel\u0105g, Julia Wi\u0119cek. Klas\u0119 V d reprezentowa\u0142a Julia R\u0105pa\u0142a (nauczyciel Urszula Osika).<\/p>\n<p>Z przyjemno\u015bci\u0105 informuj\u0119, i\u017c laureatami konkursu zostali:<\/p>\n<p><strong>Jakub R\u00f3\u017cycki \u2013 I miejsce<\/strong><\/p>\n<p><strong>Zuzanna Bakuli\u0144ska \u2013 wyr\u00f3\u017cnienie <\/strong><\/p>\n<p><strong>Aleksander Szel\u0105g \u2013 wyr\u00f3\u017cnienie <\/strong><\/p>\n<p>Po raz pierwszy od 15 lat, ze wzgl\u0119du na og\u0142oszenie na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej stanu epidemii w zwi\u0105zku z zaka\u017ceniami wirusem SARS-CoV-2, nie odb\u0119dzie si\u0119 uroczyste podsumowanie konkursu w Zakopanem. Nagrody zostan\u0105 przes\u0142ane poczt\u0105.<\/p>\n<p>Jakub jest uczniem Katarzyny Skrzyniarz, sz\u00f3stoklasi\u015bci \u2013 Renaty G\u0105sior.<\/p>\n<p>Gratuluj\u0119 wszystkim dzieciom, kt\u00f3re wzi\u0119\u0142y udzia\u0142 w konkursie. Powsta\u0142y, dzi\u0119ki umiej\u0119tno\u015bciom pisarskim, wyobra\u017ani i ch\u0119ci w\u0142asnej, pi\u0119kne, ciekawe ba\u015bnie i legendy.<\/p>\n<p>Zapraszam do lektury prac naszych laureat\u00f3w.<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">***<\/p>\n<p><strong>,,O Marysi, kt\u00f3ra stopi\u0142a serce olbrzyma\u2019\u2019 <\/strong><\/p>\n<p><strong>ba\u015b\u0144 <\/strong><\/p>\n<p><strong>&nbsp;<\/strong>Za g\u00f3rami, za lasami w male\u0144kiej, drewnianej chatce mieszka\u0142a dziewczynka o imieniu Marysia. Zawsze radosna i u\u015bmiechni\u0119ta potrafi\u0142a rozrusza\u0107 nawet najwi\u0119kszego ponuraka. Gdziekolwiek si\u0119 pojawia\u0142a, robi\u0142o sie gwarno i weso\u0142o, a jej perlisty \u015bmiech na d\u0142ugo zostawa\u0142 w uszach ka\u017cdego, kto go us\u0142ysza\u0142. By\u0142a niczym promyk s\u0142o\u0144ca, roz\u015bwietlaj\u0105cy ka\u017cdy dzie\u0144. Dziewczynka wiod\u0142a spokojne i szcz\u0119\u015bliwe \u017cycie, ch\u0119tnie pomaga\u0142a rodzicom i opiekowa\u0142a si\u0119 m\u0142odszym rodze\u0144stwem. Niestety pewnego dnia nadszed\u0142 kres jej beztroskiego dzieci\u0144stwa, a sta\u0142o si\u0119 to za spraw\u0105 tajemniczego stwora, kt\u00f3ry pojawi\u0142 si\u0119 w wiosce i zacz\u0105\u0142 n\u0119ka\u0107 jej mieszka\u0144c\u00f3w.<\/p>\n<p>By\u0142 to olbrzym o wyj\u0105tkowo szkaradnej twarzy, kt\u00f3ry w\u0119drowa\u0142 od domu do domu w poszukiwaniu swojej przysz\u0142ej \u017cony. Pech chcia\u0142, \u017ce trafi\u0142 do domu Marysi, w kt\u00f3rym opr\u00f3cz niej mieszka\u0142y jej dwie m\u0142odsze siostrzyczki. Potworowi wpad\u0142a w oko szczeg\u00f3lnie najm\u0142odsza &#8211; Alina i to j\u0105 chcia\u0142 zabra\u0107 ze sob\u0105. Marysia, widz\u0105c rozpacz rodzic\u00f3w i przera\u017cenie siostry, zaproponowa\u0142a, \u017ce ona zostanie \u017con\u0105 olbrzyma, na co ten przysta\u0142, cho\u0107 pocz\u0105tkowo niech\u0119tnie. Dziewczynka bardzo ba\u0142a si\u0119 \u017cycia u boku nieznajomego, ale pochlipuj\u0105c cichutko, po\u017cegna\u0142a si\u0119 z rodzin\u0105 i uda\u0142a si\u0119 w podr\u00f3\u017c w nieznane.<\/p>\n<p>W\u0119drowali kilka dni i nocy, a gdy dotarli do celu, okaza\u0142o si\u0119, ku uciesze Marysi, \u017ce przynajmniej miejsce, w kt\u00f3rym ma sp\u0119dzi\u0107 reszt\u0119 swoich dni, jest pi\u0119kne i malownicze. Co prawda mieszkanie stwora by\u0142a to jama wydr\u0105\u017cona w skale, jak si\u0119 mo\u017cna by\u0142o spodziewa\u0107 obskurna, zimna i odstraszaj\u0105ca&#8230; ale widok rozpo\u015bcieraj\u0105cy si\u0119 przed oczyma dziewczynki, zapiera\u0142 dech w piersi. Marysia po raz pierwszy w swoim \u017cyciu zobaczy\u0142a g\u00f3ry i od razu pokocha\u0142a to miejsce. Patrz\u0105c na szczyty otaczaj\u0105ce j\u0105 z ka\u017cdej niemal\u017ce strony, poczu\u0142a si\u0119 bezpiecznie i rado\u015b\u0107 nape\u0142ni\u0142a jej serce. Jak bardzo chcia\u0142aby podzieli\u0107 si\u0119 ni\u0105 z najbli\u017cszymi&#8230; niestety wiedzia\u0142a, \u017ce to niemo\u017cliwe. U st\u00f3p g\u00f3ry, w kt\u00f3rej mie\u015bci\u0142a si\u0119 jama, znajdowa\u0142o si\u0119 wielkie jezioro. Jego woda wydawa\u0142a si\u0119 ciemna za spraw\u0105 cieni rzucanych przez okoliczne szczyty, a w rzeczywisto\u015bci by\u0142a przejrzysta i niemal\u017ce szafirowa. Ilekro\u0107 dziewczynka spogl\u0105da\u0142a na tafl\u0119, jej serce bi\u0142o mocniej. Zachwyt miesza\u0142 sie z niedowierzaniem. Jak to mo\u017cliwe, \u017ce w\u015br\u00f3d g\u00f3r ukryte s\u0105 jeziora? &#8211; zdawa\u0142a si\u0119 pyta\u0107 sam\u0105 siebie. I cho\u0107 nieraz ukradkiem obciera\u0142a \u0142zy sp\u0142ywaj\u0105ce po jej policzkach, to i tak stara\u0142a si\u0119 dostrzega\u0107 dobre strony ca\u0142ej tej sytuacji.<\/p>\n<p>\u017bycie Marysi u boku olbrzyma by\u0142o trudne, szczeg\u00f3lnie doskwiera\u0142a jej samotno\u015b\u0107 i t\u0119sknota. Jej jedyny towarzysz prawie w og\u00f3le z ni\u0105 nie rozmawia\u0142, a je\u015bli ju\u017c, to krzycza\u0142. Nigdy si\u0119 nie u\u015bmiecha\u0142. Znika\u0142 na kilka dni i w\u00f3wczas dziewczynka sama musia\u0142a si\u0119 o siebie troszczy\u0107. Ale w\u0142a\u015bnie wtedy wymyka\u0142a si\u0119 z jamy i w\u0119drowa\u0142a g\u00f3rskimi szlakami. Podziwiaj\u0105c pi\u0119kno tatrza\u0144skiej przyrody, zastanawia\u0142a si\u0119 wielokrotnie, co zrobi\u0107, by zmi\u0119kczy\u0107 lodowate serce olbrzyma. Oczyma wyobra\u017ani widzia\u0142a siebie ze swoimi najbli\u017cszymi. Tak bardzo chcia\u0142aby z nimi przemierza\u0107 g\u00f3rskie szczyty. Marysia mia\u0142a nieodparte wra\u017cenie, \u017ce g\u00f3ry &#8221; wo\u0142aj\u0105&#8221; j\u0105 do siebie. Czu\u0142a, \u017ce jaka\u015b niepoj\u0119ta si\u0142a pcha j\u0105 coraz wy\u017cej i wy\u017cej. Z czasem nie mog\u0142a si\u0119 juz doczeka\u0107 kolejnych znikni\u0119\u0107 olbrzyma, wiedzia\u0142a, \u017ce w\u00f3wczas b\u0119dzie mog\u0142a obcowa\u0107 z tym, co tak bardzo ostatnio pokocha\u0142a.<\/p>\n<p>Pewnego jesiennego dnia, gdy Marysia zosta\u0142a sama, postanowi\u0142a uda\u0107 sie nad Czarny Staw. Usiad\u0142a na brzegu jeziora i zacz\u0119\u0142a rozmy\u015bla\u0107 o swoich rodzicach i rodze\u0144stwie. Jej oczy zaszkli\u0142y si\u0119, a gdy je przetar\u0142a, ze zdumieniem zauwa\u017cy\u0142a, \u017ce z jeziora wy\u0142ania si\u0119 jaka\u015b posta\u0107. By\u0142a to pi\u0119kna kobieta o d\u0142ugich, z\u0142otych w\u0142osach i g\u0142osie delikatnym jak powiew wiatru. Dziewczynka domy\u015bli\u0142a si\u0119, \u017ce to rusa\u0142ka i pocz\u0105tkowo przestraszy\u0142a si\u0119, ale po chwili rozmowy ju\u017c wiedzia\u0142a, \u017ce to dobra istota. Opowiedzia\u0142a ona Marysi histori\u0119 olbrzyma, kt\u00f3ry jako dziecko zosta\u0142 porzucony przez rodzic\u00f3w w g\u00f3rach, bo by\u0142 brzydki i inny ni\u017c jego r\u00f3wie\u015bnicy. Dorasta\u0142 w\u015br\u00f3d nied\u017awiedzi, wilk\u00f3w i innych tatrza\u0144skich zwierz\u0105t, a ponad wszystko nie lubi\u0142 ludzi. To za spraw\u0105 rodzic\u00f3w sta\u0142 si\u0119 bezduszny i okrutny, a wiedz\u0105c, \u017ce budzi strach swoim wygl\u0105dem, postanowi\u0142 wykorzystywa\u0107 to, by krzywdzi\u0107 innych.<\/p>\n<p>&#8211; Czy nic nie jest w stanie zmi\u0119kczy\u0107 jego serca? &#8211; zapyta\u0142a zasmucona dziewczynka.<br \/>\n&#8211; Jest na to jeden spos\u00f3b, niestety nikomu dot\u0105d si\u0119 to nie uda\u0142o- odpowiedzia\u0142a rusa\u0142ka, ale kto wie, mo\u017ce to w\u0142a\u015bnie ty dokonasz tego, co dla innych nieosi\u0105galne. Widzisz t\u0119 spiczast\u0105 g\u00f3r\u0119 rozpostart\u0105 na zachodzie? To Ko\u015bcielec. Na jego szczycie znajduje si\u0119 g\u0142az. Gdyby uda\u0142o ci si\u0119 tam dotrze\u0107 i wym\u00f3wi\u0107 tajemnicze zakl\u0119cie, dotykaj\u0105c kamienia, serce olbrzyma uleg\u0142oby przemianie. Wielu \u015bmia\u0142k\u00f3w ju\u017c pr\u00f3bowa\u0142o, ale \u017caden niestety nie wr\u00f3ci\u0142 z wyprawy&#8230;<\/p>\n<p>&#8211; Dlaczego? &#8211; zapyta\u0142a dziewczynka.<\/p>\n<p>&#8211; O tym musisz przekona\u0107 si\u0119 sama &#8211; odpar\u0142a rusa\u0142ka, po czym zanurzy\u0142a sie w wodzie jeziora i znikn\u0119\u0142a.<\/p>\n<p>Marysia by\u0142a gotowa zrobi\u0107 wszystko, by zmieni\u0107 serce olbrzyma. Chcia\u0142a to zrobi\u0107 nie tyle dla siebie, co dla niego. Postanowi\u0142a wybra\u0107 si\u0119 na Ko\u015bcielec, nie wiedzia\u0142a jednak, \u017ce droga b\u0119dzie tak d\u0142uga i trudna. Po kilku godzinach w\u0119dr\u00f3wki by\u0142a tak zm\u0119czona, \u017ce nogi odmawia\u0142y jej pos\u0142usze\u0144stwa, ale jaka\u015b znana jej ju\u017c si\u0142a m\u00f3wi\u0142a: dalej, dalej&#8230; . Im wy\u017cej wspina\u0142a si\u0119 dziewczynka, tym by\u0142o trudniej. O\u015bnie\u017cone kamienie stawa\u0142y sie coraz bardziej \u015bliskie, a i ch\u0142\u00f3d coraz bardziej dotkliwy. W pewnym momencie wyczerpana Marysia po\u015blizgn\u0119\u0142a si\u0119 i straci\u0142a r\u00f3wnowag\u0119. Kamie\u0144, na kt\u00f3rym sta\u0142a obsun\u0105\u0142 si\u0119 i ostatkiem si\u0142 chwyci\u0142a si\u0119 za wystaj\u0105cy kawa\u0142ek ska\u0142y. Wisz\u0105c nad przepa\u015bci\u0105, wiedzia\u0142a, \u017ce nie ma ju\u017c dla niej ratunku. Najbardziej \u017ca\u0142owa\u0142a tego, \u017ce ju\u017c nigdy nie zobaczy najbli\u017cszych. Gdy drobna r\u0119ka dziewczynki zacz\u0119\u0142a dr\u017ce\u0107 z przesilenia, nagle nie wiadomo sk\u0105d pojawi\u0142 si\u0119 olbrzym. Przez moment przygl\u0105da\u0142 si\u0119 jej ze zmarszczonymi brwiami i wida\u0107 by\u0142o, \u017ce toczy walk\u0119 sam ze sob\u0105. Zastanawia\u0142 si\u0119, czy pom\u00f3c dziewczynce, czy pozwoli\u0107 jej spa\u015b\u0107 w przepa\u015b\u0107. W ostatnim momencie chwyci\u0142 Marysi\u0119 w swoje wielkie \u0142apy i w ten spos\u00f3b uratowa\u0142 jej \u017cycie.<br \/>\n&#8211; A jednak twoje serce nie jest z kamienia- krzykn\u0119\u0142a dziewczynka, zarzucaj\u0105c r\u0119ce na szyj\u0119 olbrzyma i obdarzaj\u0105c go siarczystym ca\u0142usem.<\/p>\n<p>&#8211; To ty sprawi\u0142a\u015b, \u017ce zmi\u0119k\u0142o &#8211; odpar\u0142 zmieszany. Dopiero, gdy zobaczy\u0142em, \u017ce mog\u0119 ci\u0119 straci\u0107, u\u015bwiadomi\u0142em sobie, \u017ce &#8230; wiele dla mnie znaczysz. Wiem, \u017ce pokocha\u0142a\u015b g\u00f3ry tak jak ja, ale twoje serce jest z najbli\u017cszymi. Wracaj do nich i b\u0105d\u017a szcz\u0119\u015bliwa. Ja zostan\u0119 tu w Tatrach, bo tutaj jest m\u00f3j dom. Tu jestem szcz\u0119\u015bliwy w\u015br\u00f3d wilk\u00f3w, kozic, nied\u017awiedzi i \u015bwistak\u00f3w. Mam nadziej\u0119, \u017ce jeszcze nieraz tu wr\u00f3cisz. Chc\u0119 by\u015b zawsze pami\u0119ta\u0142a, \u017ce g\u00f3rska przyroda pi\u0119kna i zachwycaj\u0105ca mo\u017ce by\u0107 r\u00f3wnie\u017c gro\u017ana i niebezpieczna. Cz\u0142owiek mo\u017ce korzysta\u0107 ze wszelkich dobrodziejstw g\u00f3r, ale musi robi\u0107 to umiej\u0119tnie i rozwa\u017cnie. &nbsp;<\/p>\n<p>Marysia wr\u00f3ci\u0142a do domu, jednak nie zapomnia\u0142a o g\u00f3rach. Co roku odwiedza\u0142a Tatry, i cho\u0107 nie spotka\u0142a ju\u017c nigdy ani olbrzyma, ani rusa\u0142ki, to czu\u0142a, \u017ce opiekuj\u0105 si\u0119 ni\u0105 z ukrycia. Wiedzia\u0142a, \u017ce jest tu bezpieczna, dlatego, gdy czu\u0142a, \u017ce jej \u017cycie dobiega ju\u017c ko\u0144ca, usiad\u0142a nad brzegiem jeziora i patrz\u0105c w szafirow\u0105 to\u0144 wody, opar\u0142a g\u0142ow\u0119 na g\u0142azie i odesz\u0142a.<\/p>\n<p>A olbrzym o dobrym ju\u017c sercu wyry\u0142 p\u00f3\u017aniej na tym kamieniu s\u0142owa:<br \/>\n\u201eUjrza\u0142a Maryna w nizinie Staw G\u0105sienicowy. Wiatr ko\u0142ysa\u0142 ponuro\u015b\u0107 jego w\u00f3d w\u015br\u00f3d mgie\u0142, w pomroce\u2026\u201d<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">Jakub R\u00f3\u017cycki, klasa 8 b<\/p>\n<p>***<\/p>\n<p><strong>&nbsp;\u201eGniewomir\u201d <\/strong><\/p>\n<p><strong>ba\u015b\u0144<\/strong><\/p>\n<p><strong>&nbsp;<\/strong><\/p>\n<p>Dawno temu w Tatrach \u017cy\u0142&nbsp; sobie ch\u0142opiec o imieniu Gniewomir. Mia\u0142 dwie siostry i trzech braci, a jego rodzice byli g\u00f3ralami. Na co dzie\u0144 zajmowa\u0142 si\u0119 wypasem owiec. Szanowa\u0142 przyrod\u0119 i z ca\u0142ego serca kocha\u0142 zwierz\u0119ta. Gdy gra\u0142 na swojej fujarce, wszystkie zwierz\u0119ta&nbsp; przychodzi\u0142y, aby pos\u0142ucha\u0107 muzyki. Ch\u0142opiec zastanawia\u0142 si\u0119, dlaczego zwierz\u0119ta tak go lubi\u0142y. Pewnego s\u0142onecznego dnia wiosny jeden z braci&nbsp; przybieg\u0142 do Gniewomira i natychmiast kaza\u0142 mu i\u015b\u0107 do domu. Okaza\u0142o si\u0119, \u017ce matka jest ci\u0119\u017cko chora.<\/p>\n<p>-Synu, podobno istnieje kwiat, kt\u00f3ry ma magiczne moce i mo\u017ce uleczy\u0107 ka\u017cd\u0105 chorob\u0119. Chcia\u0142bym ci\u0119 prosi\u0107 o to, aby\u015b go odnalaz\u0142 i najszybciej, jak si\u0119 da, dostarczy\u0142 matce &#8211; powiedzia\u0142 ojciec.<\/p>\n<p>-Tato, dlaczego akurat ja?- spyta\u0142 ze zdziwieniem.<\/p>\n<p>&#8211; Kwiatu pilnuje brunatny nied\u017awied\u017a, a dobrze wiem, \u017ce przyja\u017anisz si\u0119 ze zwierz\u0119tami, a one z tob\u0105- uzasadni\u0142 odpowied\u017a.<\/p>\n<p>-Zrobi\u0119 wszystko, co w mojej mocy, aby go zdoby\u0107- odpowiedzia\u0142 z powag\u0105 ch\u0142opiec.<\/p>\n<p>Nast\u0119pnego dnia o \u015bwicie Gniewomir wyruszy\u0142 w dalek\u0105 podr\u00f3\u017c. Od ojca dowiedzia\u0142 si\u0119, \u017ce najpierw musi doj\u015b\u0107 do doliny z pi\u0119cioma stawami. Z ka\u017cd\u0105 godzin\u0105 s\u0142o\u0144ce \u015bwieci\u0142o mocniej i ch\u0142opcu by\u0142o coraz gor\u0119cej. Dotar\u0142 do sza\u0142asu na polanie. Po&nbsp; d\u0142u\u017cszym czasie czeka\u0142o go strome podej\u015bcie. Z prawej strony ods\u0142ania\u0142 si\u0119 widok na g\u00f3ry. W s\u0142o\u0144cu zielenia\u0142y kosodrzewiny, wy\u017cej mg\u0142y przes\u0142ania\u0142y za\u015bnie\u017cone szczyty. Nasz bohater postanowi\u0142, \u017ce na chwil\u0119 odpocznie przy zimnym strumyku. Dolina by\u0142a tak pi\u0119kna, \u017ce mia\u0142o si\u0119 ochot\u0119 wskoczy\u0107 do po\u0142yskuj\u0105cej od s\u0142o\u0144ca wody i p\u0142ywa\u0107 razem rybami.&nbsp; Wyci\u0105gn\u0105\u0142 pajd\u0119 chleba i zacz\u0105\u0142 je\u015b\u0107, gdy nagle us\u0142ysza\u0142 piskliwy g\u0142osik, kt\u00f3ry wo\u0142a\u0142 o pomoc:<\/p>\n<p>&#8211; Ratunku! Na pomoc!<\/p>\n<p>-Gdzie jeste\u015b? &#8211; zapyta\u0142 ch\u0142opiec.<\/p>\n<p>-Sp\u00f3jrz w d\u00f3\u0142 &#8211; powiedzia\u0142a tajemnicza istota.<\/p>\n<p>&#8211; Aaa! Kim ty jeste\u015b?- krzykn\u0105\u0142 przera\u017aliwie.<\/p>\n<p>-Duszek le\u015bny. Przepraszam, czy m\u00f3g\u0142by\u015b mi pom\u00f3c? Przewr\u00f3ci\u0142am si\u0119 i bardzo boli mnie noga.<\/p>\n<p>Gniewomir od razu opatrzy\u0142 ran\u0119 i zaproponowa\u0142 wsp\u00f3ln\u0105 podr\u00f3\u017c. Istotka zgodzi\u0142a si\u0119 i zaoferowa\u0142a pomoc w znalezieniu magicznej ro\u015bliny. Gdy nasta\u0142 wiecz\u00f3r, ksi\u0119\u017cyc o\u015bwieca\u0142 granatowe jeziorka i le\u015bne szemrz\u0105ce strumyki. Na noc zatrzymali si\u0119 w grocie skalnej, w kt\u00f3rej ch\u0142opiec rozpali\u0142 ognisko. Sp\u0119dzili mi\u0142o czas, \u015bpiewaj\u0105c piosenki i opowiadaj\u0105c historie. Duszek powiedzia\u0142 Gniewomirowi, \u017ce musz\u0105 wyj\u015b\u0107 na Giewont, aby odnale\u017a\u0107 lekarstwo. Nasta\u0142 nowy dzie\u0144 i zgodnie z ustalonym wcze\u015bniej planem wyruszyli. W dole by\u0142o s\u0142ycha\u0107 szum bystrego potoku. Im wy\u017cej si\u0119 wspinali, tym ci\u0119\u017cej by\u0142o im z\u0142apa\u0107 oddech. Gdy znajdowali si\u0119 w po\u0142owie drogi, napotkali \u015bwistaki, kt\u00f3re sprz\u0105ta\u0142y ogromny ba\u0142agan.<\/p>\n<p>-Przepraszam, ile zajmie nam w\u0119dr\u00f3wka na sam szczyt g\u00f3ry?- zapyta\u0142 uprzejmie duszek.<\/p>\n<p>-Przykro mi, ale nie dostaniecie si\u0119 na g\u00f3r\u0119. Wataha wilk\u00f3w nie pozwala tam nikomu wej\u015b\u0107-rzek\u0142 jeden ze \u015bwistak\u00f3w. &#8211; Podobno wilki chc\u0105 zniszczy\u0107 kwiat, po kt\u00f3ry rzekomo ma przyj\u015b\u0107 jaki\u015b ch\u0142opiec.<\/p>\n<p>Przyjaciele zastanawiali si\u0119, o co mo\u017ce chodzi\u0107 wilkom. Tak czy owak zadecydowali, https:\/\/sp.tuchow.pl\/index.php\/2020\/03\/24\/tatry-basniowe-i-legendarne-czyli-o-sukcesie-literackim-naszych-uczniow\/\t i zdob\u0119d\u0105 kwiat. Dalsza droga posz\u0142a im znacznie szybciej. Wymaga\u0142o to nie lada odwagi, bo wilki nie nale\u017c\u0105 do najmilszych zwierz\u0105t. Wychodzili w milczeniu. Po pewnym czasie <a class=\"antispy\" href=\"\thttp:\/\/korkonet.pl\/\t\" rel=\"dofollow\">\tdotarli na szczyt\t<\/a> Giewontu, widok zapiera\u0142 dech w piersiach. Na horyzoncie widnia\u0142y pot\u0119\u017cne, zielone drzewa, a nad nimi unosi\u0142y si\u0119 chmury, kt\u00f3re przybiera\u0142y przepi\u0119kne kszta\u0142ty.&nbsp; Teraz trzeba jeszcze nam\u00f3wi\u0107 zwierz\u0119ta, aby pozwoli\u0142y na rozmow\u0119 z nied\u017awiedziem.<\/p>\n<p>-Prosz\u0119, kogo my tu mamy! Gniewomir, kt\u00f3ry gra na fujarce- szydzi\u0142y z ch\u0142opca wilki.<\/p>\n<p>-Przyszed\u0142em was prosi\u0107 o magiczny kwiat.<\/p>\n<p>-Um\u00f3wmy si\u0119 tak, \u017ce je\u015bli odpowiesz na trzy zagadki, kt\u00f3re zada ci brunatny nied\u017awied\u017a, otrzymasz kwiat. Je\u015bli nie, to kwiat zostanie zniszczony-rzek\u0142 przyw\u00f3dca watahy.<\/p>\n<p>&nbsp;Nagle us\u0142yszeli pot\u0119\u017cny ryk i z oddali wy\u0142oni\u0142 si\u0119 stra\u017cnik ro\u015bliny. Gniewomir i duszek cofn\u0119li si\u0119.<\/p>\n<p>&nbsp;-No to co? Zaczynamy. Co jest ma\u0142e, delikatne i filetowe?- zapyta\u0142 olbrzym.<\/p>\n<p>&#8211; Krokus &#8211; odpowiedzia\u0142 po chwili namys\u0142u ch\u0142opiec.<\/p>\n<p>-Jeste\u015b sprytny, ale czy na tyle, \u017ceby rozwi\u0105za\u0107 t\u0119 zagadk\u0119. Zawsze przyjdzie, ale nigdy nie przyjdzie dzisiaj. Co to takiego?<\/p>\n<p>Gniewomir d\u0142ugo si\u0119 zastanawia\u0142, wi\u0119c nied\u017awied\u017a powt\u00f3rzy\u0142 pytanie.<\/p>\n<p>-To jest jutro &#8211; powiedzia\u0142 tym razem niepewnie.<\/p>\n<p>-Jeszcze jedna zagadka. Tym razem b\u0119dzie na tyle trudna, \u017ce nie odpowiesz. Jak rzucone jajko mo\u017ce przelecie\u0107 dwa metry i si\u0119 nie rozbi\u0107?- zapyta\u0142.<\/p>\n<p>-To proste. Jajko nale\u017cy rzuci\u0107 na wi\u0119ksz\u0105 odleg\u0142o\u015b\u0107 np. trzy metry, wtedy dwa metry przeleci w ca\u0142o\u015bci- odpowiedzia\u0142.<\/p>\n<p>Tak jak si\u0119 umawiali, Gniewomir otrzyma\u0142 kwiat i razem z duszkiem wyruszy\u0142 w podr\u00f3\u017c powrotn\u0105. Nie min\u0119\u0142o dwa dni, a oni wr\u00f3cili do domu. Ch\u0142opiec da\u0142 ro\u015blin\u0119 ojcu, a on kobiecie. Kilka dni dochodzi\u0142a&nbsp; do siebie, a nast\u0119pnie wyzdrowia\u0142a. Ch\u0142opiec zn\u00f3w pas\u0142 owce w\u015br\u00f3d fioletowych krokus\u00f3w i pszcz\u00f3\u0142 zapylaj\u0105cych kwiaty. Zwierz\u0119ta s\u0142ucha\u0142y muzyki granej na fujarce. Jedna rzecz si\u0119 zmieni\u0142a: duszek le\u015bny zosta\u0142 najlepszym przyjacielem Gniewomira. Stali si\u0119 nieroz\u0142\u0105czni.<\/p>\n<p>Ca\u0142a ta niezwyk\u0142a opowie\u015b\u0107 pokazuje, \u017ce dobro zawsze wr\u00f3ci, nawet ze zdwojon\u0105 si\u0142\u0105 i \u017ce w przyrodzie zawsze znajdziemy co\u015b pi\u0119knego.<\/p>\n<p>Zuzanna Bakuli\u0144ska, klasa 6 b<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">***<\/p>\n<p><strong>Legenda o Dolinie Chocho\u0142owskiej<\/strong><\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Na tatrza\u0144skiej Polanie Chocho\u0142owskiej co wiosn\u0119 rozkwitaj\u0105 pachn\u0105ce krokusy, to dzi\u0119ki nim dolina zyskuje sw\u00f3j urok i zach\u0119ca turyst\u00f3w do odwiedzin. Sk\u0105d jednak na zboczach g\u00f3r wzi\u0119\u0142y si\u0119&nbsp; te kwiaty?<\/p>\n<p>Dawno temu w g\u00f3rach \u017cy\u0142a Maryna, c\u00f3rka bacy. By\u0142a pi\u0119kna, mia\u0142a d\u0142ugie, jasne w\u0142osy uplecione w warkocz, oczy b\u0142yszcz\u0105ce jak diamenty. Codziennie chodzi\u0142a na rozleg\u0142e hale wypasa\u0107 owce.<\/p>\n<p>Pewnego razu na polanie zwanej ,,Chocho\u0142owsk\u0105\u201d zobaczy\u0142a wysokiego, ciemnow\u0142osego ch\u0142opca. Przestraszona Maryna wpatrywa\u0142a si\u0119 w niego, gdy\u017c nigdy w g\u00f3rach nikogo nie spotka\u0142a. Po chwili nieznajomy rzek\u0142:<\/p>\n<p>&#8211; Mam na imi\u0119 Pietrek. A ty, pi\u0119kna dziewczyno, jak si\u0119 zwiesz?<\/p>\n<p>&#8211; Maryna &#8211; odpowiedzia\u0142a. &#8211; Co ty tu robisz?<\/p>\n<p>&#8211; Wpatruj\u0119 si\u0119 w najpi\u0119kniejsze oblicze, jakie w \u017cyciu widzia\u0142em &#8211; oznajmi\u0142.<\/p>\n<p>Zakochali si\u0119 w sobie od pierwszego wejrzenia. Rozmawiali przez chwil\u0119, a\u017c Maryna powiedzia\u0142a:<\/p>\n<p>&#8211; Musz\u0119 ju\u017c wraca\u0107.<\/p>\n<p>&#8211; Spotkajmy si\u0119 jutro po po\u0142udniu w tym samym miejscu \u2013 zaproponowa\u0142 ch\u0142opak.<\/p>\n<p>&#8211; Dobrze \u2013zgodzi\u0142a si\u0119 Maryna.<\/p>\n<p>Wracaj\u0105c do chaty, &nbsp;&nbsp;ca\u0142y czas my\u015bla\u0142a o Pietrku. Przy wieczerzy opowiedzia\u0142a bacy o nowym znajomym, a on rzek\u0142 jej tak:<\/p>\n<p>&#8211; Wiem,&nbsp; o kim m\u00f3wisz. Jego dziad jest moim najwi\u0119kszym rywalem w wyrobie owczego sera. Maryniu, nie mo\u017cesz si\u0119 z nim widywa\u0107.<\/p>\n<p>&#8211; Ojcze, b\u0119d\u0119 si\u0119 spotyka\u0107, z kim zechc\u0119!- krzykn\u0119\u0142a dziewczyna, wybiegaj\u0105c do swojej izby.<\/p>\n<p>Marynie \u015bni\u0142o si\u0119 w nocy, \u017ce razem z Pietrkiem biegali po g\u00f3rskich \u0142\u0105kach. S\u0142o\u0144ce o\u015bwietla\u0142o im drog\u0119, a oni biegli przed siebie, trzymaj\u0105c si\u0119 za r\u0119ce. G\u00f3rski wiatr halny szumia\u0142, tworz\u0105c muzyk\u0119, do kt\u00f3rej zacz\u0119li ta\u0144czy\u0107. Wysoko nad nimi rozpo\u015bciera\u0142y si\u0119 Tatry. Ich szczyty by\u0142y bia\u0142e niczym owcze mleko. G\u00f3ry si\u0119ga\u0142y nieba, a puszyste chmury ta\u0144czy\u0142y, tworz\u0105c mg\u0142y, okalaj\u0105ce wypinaj\u0105ce kamienn\u0105 pier\u015b szczyty.&nbsp; Purpurowe promienie s\u0142o\u0144ca usi\u0142owa\u0142y si\u0119 wcisn\u0105\u0107 na ka\u017cdy wierzcho\u0142ek\u2026<\/p>\n<p>Rano obudzi\u0142a si\u0119 bardzo wcze\u015bnie, aby wyprowadzi\u0107 owce na hale, poniewa\u017c czeka\u0142a na spotkanie z Pietrkiem. W samo po\u0142udnie odprowadzi\u0142a zwierz\u0119ta do zagrody i wyruszy\u0142a na Polan\u0119 Chocho\u0142owsk\u0105. Gdy dotar\u0142a na miejsce, zobaczy\u0142a ch\u0142opca le\u017c\u0105cego na trawie, wpatruj\u0105cego si\u0119 w niebo. Maryna powiedzia\u0142a :<\/p>\n<p>&#8211; Witaj! Mam dla ciebie z\u0142\u0105 wiadomo\u015b\u0107. M\u00f3j ojciec nie pozwoli\u0142 mi si\u0119 z tob\u0105 widywa\u0107.<\/p>\n<p>&#8211; Nie przejmuj si\u0119 bac\u0105 \u2013odpowiedzia\u0142. &#8211; Czeka\u0142em na ciebie.<\/p>\n<p>&#8211; Co b\u0119dziemy robi\u0107? &#8211; zapyta\u0142a dziewczyna.<\/p>\n<p>&#8211; Zabior\u0119 ci\u0119 w pi\u0119kne miejsce, lecz nie tak pi\u0119kne jak ty \u2013 rzek\u0142.<\/p>\n<p>Pietrek wzi\u0105\u0142 dziewczyn\u0119 za r\u0119k\u0119. Szli przez zielone doliny, a\u017c dotarli nad staw. Szklana tafla wody lekko ko\u0142ysa\u0142a si\u0119 dotkni\u0119ta przez wiatr. Wok\u00f3\u0142 wyrasta\u0142y g\u00f3ry przys\u0142oni\u0119te delikatn\u0105 mg\u0142\u0105, otulaj\u0105c\u0105 smreki g\u0119ste jak szczotka i kosodrzewin\u0119. Widok zapiera\u0142 dech w piersiach.<\/p>\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Nagle dziewczyna po\u015blizgn\u0119\u0142a si\u0119 na jednym z kamieni i wpad\u0142a do wody.<\/p>\n<p>-Pomocy!- krzykn\u0119\u0142a. &#8211; Nie umiem p\u0142ywa\u0107!<\/p>\n<p>-Nie b\u00f3j si\u0119! \u2013 uspokoi\u0142 j\u0105 Pietrek<\/p>\n<p>Wskoczy\u0142 do wody, z\u0142apa\u0142 Maryn\u0119 i wyci\u0105gn\u0105\u0142&nbsp; na brzeg. C\u00f3rka bacy nie dawa\u0142a oznak \u017cycia. Ch\u0142opak wzi\u0105\u0142 ja na r\u0119ce i przyni\u00f3s\u0142 do Doliny Chocho\u0142owskiej. Dopiero tam dziewczyna, o\u017cywiona promieniami s\u0142o\u0144ca, wsta\u0142a i powiedzia\u0142a:<\/p>\n<p>-Dzi\u0119kuj\u0119 ci.<\/p>\n<p>&#8211; Gdybym ci\u0119 straci\u0142, nie mia\u0142bym po co \u017cy\u0107 &#8211; odpowiedzia\u0142.<\/p>\n<p>Dziewczyna poca\u0142owa\u0142a go w policzek i odesz\u0142a do domu. Gdy dotar\u0142a do chaty, musia\u0142a t\u0142umaczy\u0107 si\u0119 ojcu.<\/p>\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Zakochani spotykali si\u0119 codziennie przez miesi\u0105c, a\u017c pewnego dnia Maryna zasta\u0142a Pietrka ubranego w elegancki g\u00f3ralski str\u00f3j. Podesz\u0142a do niego i przytuli\u0142a si\u0119. Przez kilka chwil stali w milczeniu, a\u017c ch\u0142opak z\u0142apa\u0142 j\u0105 za r\u0119k\u0119 i zapyta\u0142:<\/p>\n<p>-Maryno, czy zostaniesz moj\u0105 \u017con\u0105?<\/p>\n<p>-Tak! \u2013 odpowiedzia\u0142a uradowana.<\/p>\n<p>Poca\u0142owali si\u0119, a ch\u0142opak na znak mi\u0142o\u015bci wr\u0119czy\u0142 jej krokus. Ich szcz\u0119\u015bcie nie trwa\u0142o jednak d\u0142ugo, poniewa\u017c zacz\u0119\u0142o si\u0119 chmurzy\u0107. Pietrek powiedzia\u0142:<\/p>\n<p>&#8211; Odprowadz\u0119 ci\u0119 do domu.<\/p>\n<p>&#8211; Dobrze \u2013zgodzi\u0142a si\u0119.<\/p>\n<p>Gdy doszli do chaty Maryny, w oknie zobaczyli bac\u0119, kt\u00f3ry zacz\u0105\u0142 im z\u0142orzeczy\u0107, poniewa\u017c nie chcia\u0142 widzie\u0107 Pietrka przy swej c\u00f3rce. Wykl\u0105\u0142 dziewczyn\u0119 i wygna\u0142 z domu. W tym momencie zacz\u0119\u0142o grzmie\u0107, co zwiastowa\u0142o nadej\u015bcie burzy. Zakochani, nie bacz\u0105c na b\u0142yskawice, ruszyli przed siebie, a\u017c dotarli na Polan\u0119 Chocho\u0142owsk\u0105. Tam sta\u0142o si\u0119 nieszcz\u0119\u015bcie. Maryn\u0119 i Pietrka trafi\u0142 piorun! Obydwoje, martwi, run\u0119li na ziemi\u0119.<\/p>\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Pochowano ich obok siebie na Polanie Chocho\u0142owskiej, a w miejscu, gdzie znajduje si\u0119 ich gr\u00f3b, wyrastaj\u0105 krokusy &#8211; symbol ich nieszcz\u0119\u015bliwej mi\u0142o\u015bci.<\/p>\n<p>Aleksander Szel\u0105g, klasa 6 b<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p style=\"text-align: right;\">Opracowa\u0142a<\/p>\n<p style=\"text-align: right;\"><em>Renata G\u0105sior<\/em><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>\u201eUjrza\u0142a Maryna w nizinie Staw G\u0105sienicowy. Wiatr ko\u0142ysa\u0142 ponuro\u015b\u0107 jego w\u00f3d w\u015br\u00f3d mgie\u0142, w pomroce\u2026\u201d (Kazimierz Przerwa &#8211; Tetmajer) W<\/p>\n","protected":false},"author":4,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"advanced_seo_description":"","jetpack_seo_html_title":"","jetpack_seo_noindex":false,"ngg_post_thumbnail":0,"_jetpack_newsletter_access":"","_jetpack_dont_email_post_to_subs":false,"_jetpack_newsletter_tier_id":0,"_jetpack_memberships_contains_paywalled_content":false,"_jetpack_memberships_contains_paid_content":false,"footnotes":""},"categories":[5],"tags":[],"class_list":["post-9031","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-aktualnosci"],"jetpack_featured_media_url":"","jetpack_sharing_enabled":true,"jetpack_shortlink":"https:\/\/wp.me\/pghmmV-2lF","jetpack_likes_enabled":true,"jetpack-related-posts":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/sp.tuchow.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9031","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/sp.tuchow.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/sp.tuchow.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/sp.tuchow.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/4"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/sp.tuchow.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=9031"}],"version-history":[{"count":7,"href":"https:\/\/sp.tuchow.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9031\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":9491,"href":"https:\/\/sp.tuchow.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9031\/revisions\/9491"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/sp.tuchow.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=9031"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/sp.tuchow.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=9031"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/sp.tuchow.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=9031"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}